vry13eg1iiejumnzmup2t8zs0rph6z
LinkedIn profil

Jak nie zrobić z siebie głupka na LinkedIn?

Czytasz te posty na LinkedIn, czasem coś komuś polecisz i skomentujesz, może nawet udostępnisz na swoim profilu. To jest dla Ciebie najłatwiejsze, bo to nie Ty jesteś na świeczniku, a autor publikacji. No ale żeby tak samemu coś od siebie napisać, to już wyczyn, bo przecież przeczytać to mogą:
znajomi i będą się śmiać, co za pierdoły piszesz,
koledzy i koleżanki z pracy którzy opacznie coś zrozumieją i afera gotowa,
szef o odmiennym zdaniu do Twojego,
konkurencja, co podpatrzy pomysły,
klienci obecni i przyszli a nie wiesz jakie mają poglądy
A wiesz co? Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził, dlatego zaraz dobierzemy dla Ciebie właściwą strategię.

marka osobista na LinkedIn

Marka osobista na LinkedIn która przyciąga pracowników, pracodawcę a nawet klientów

Kiedy jedni będą Cię kochać, to drudzy będą nienawidzić. Widoczność i popularność mają to do siebie, że jesteś na świeczniku dla wszystkich. Nie tylko dla tych co są Ci przychylni. Zatem powinieneś się nastawić na hejt, zazdrość i udowadnianie braku wiedzy, im szybciej się na to uodpornisz, tym lepiej.
Piszę Ci to osoba, która zaczynała na LinkedIn jako sfrustrowana bezrobotna a ma teraz 25 000 osób aktywnych w swojej sieci kontaktów, stałych klientów i wciąż dopływających nowych.
Teraz Twoja kolej na zbudowanie swojej rozpoznawalności a te wskazówki powinny Ci pomóc. Gotowy do pracy? Samo się za Ciebie nie zrobi.

książki biznesowe

Jak promować firmę w social mediach? Profil firmowy

Prowadzisz swój biznes i kończą Ci się polecenia, więc zaczynasz szukać nowych możliwości na dotarcie do klientów. Dobrze trafiłeś. Ja zaczynałam bez poleceń i wszystko co mam wypracowałam LinkedIn®. Dlatego zaraz Ci opowiem co mi się sprawdziło i moim klientom a co nie. Dodam, że wszystko robię organicznie, bo sama nie kupuję z reklam sponsorowanych. No to zaczynamy.

marka osobista

Jak budować markę osobistą na LinkedIn@, praktyczne przykłady które pomogły każdemu

Wyobraź sobie sytuację. Jest majówka, taka deszczowa jak na złość. Ktoś siedzi i się nudzi przeglądając posty na głównej tablicy. Na co dzień nie jest aktywny na LinkedIn, bo postanowił być cichym obserwującym. Jeden post, drugi post i nagle wyskakujesz mu Ty i zaczynasz prawić o problemie, który akurat zaprząta mu głowę. Jak myślisz, o kim pomyśli, gdy będzie miał budżet? Tak, o Tobie.

Wolisz pchać czy ciągnąć sprzedaż? Skuteczna reklama na LinkedIn®

„Pani Marto, to co pani publikuje jest mi bliskie, dlatego chciałem porozmawiać o współpracy”

Zdziwiony? Tak właśnie nawiązuję relacje przez LinkedIn. Jestem sobą a nie zgrywam się na kogoś, kim nie jestem. Przerost formy nad treścią tylko może nam zaszkodzić, bo jak dojdzie do spotkania na żywo, albo ktoś postanowi zweryfikować nasze sukcesy, to stracimy w jego oczach.