Jak znaleźć managera do firmy? Samotność lidera a rekrutacja C-level
Czujesz samotność na szczycie po odejściu dyrektora? Zobacz, dlaczego wewnętrzny HR Ci nie pomoże i jak profesjonalny headhunter uratuje Twój biznes.
vry13eg1iiejumnzmup2t8zs0rph6z
Czujesz samotność na szczycie po odejściu dyrektora? Zobacz, dlaczego wewnętrzny HR Ci nie pomoże i jak profesjonalny headhunter uratuje Twój biznes.
Nie wierzę w korporacyjne gadki i marketingowe bajki. Rekrutacja w większości firmnie działa tak, jak powinna. Nie dlatego, że ludzie są niekompetentni. Tylko dlatego, że system jest źle poukładany i świadczą o tym setki aplikacji bez odzewu a także kandydaci, którzy zamiast aplikować bezpośrednio do firm, wolą porozmawiać ze mną, bo mają do mnie większe zaufanie. Czas odsłonić karty.
Zastanawiasz się dlaczego w Polsce jest, jak jest i nic się od lat nie zmienia. Niezależnie, czy szukasz pracy, czy masz ciepłą posadkę i budujesz zespół a może jesteś właścicielem firmy, ten artykuł jest dla Ciebie.
Coś tu śmierdzi niczym wybijające szambo. Publikujesz ofertę pracy, dostajesz 278 aplikacji w trzy dni… i nic. Ani jednej osoby, o której pomyślisz: „wow, to jest ten kandydat”. Znasz to? Jeśli tak, to nie jesteś sam – 80% właścicieli firm w Polsce deklaruje, że ich rekrutacje kończą się albo fiaskiem, Dowiedz się więcej
Świat biznesu wpadł w paranoję. Firmy zamykają się na zewnętrzne oferty jak bunkry w czasach wojny. Do kogo nie zadzwonię, to słyszę o spadkach w zlecaniach i o zawieszaniu decyzji. Co się stało z odwagą? Z innowacyjnością? Dlaczego przedsiębiorcy z wizjonerów stali się tchórzami, którzy oszczędzają na wszystkim poza własnymi pensjami? W tym artykule wbijam kij w mrowisko i pokażę, jak ten trend zabija gospodarkę oraz jak go odwrócić.
Obecnie w Polsce mamy z jednej strony starzejące się społeczeństwo, z drugiej młodych kandydatów wychowanych na smartfonach i możliwościach zarabiania przez Internet.
Z racji tego, że na rynku już brakuje rąk do pracy, czas najwyższy zmienić sposób podejścia do rekrutacji i zarządzania zespołem.
Niezależnie jaki asortyment jest do sprzedaży, praca na kasie również wymaga pewnych umiejętności. Z pewnością zauważasz wielokrotnie, że jedni się ogarniają sprawnie a u innych w kolejce się czeka. Więcej juz w artykule.
Gdyby prawdą było, że żadna praca nie hańbi, dziś nie byłoby problemów z brakami kadrowymi na stanowiskach fizycznych a jednak są.
Sama przepracowałam ponad cztery lata jako kasjer – sprzedawca w znanych marketach. Długo się wahałam, by to dodać u siebie w profilu na LinkedIn, ale widząc kult nic nierobienia, ściemnione marki osobiste w social mediach, postanowiłam zacząć promować kult pracy.
Niedocenienie, trendy by być wykształconym i się rozwijać, wywyższanie się pracowników umysłowych, moda na bogactwo a może coś innego to spowodowało? Czas na analizę.
– Marta, ale żeby on się chociaż po pupie podrapał, a on woli siedzieć i nic nie robić…
Coraz częściej odbieram telefony od właścicieli firm, którzy potrzebują powymieniać zespół na bardziej zaangażowany.
Z czego to wynika i jakie są rozwiązania? Już tłumaczę.
Wielu firmom się wydaje, że jak złapali gąskę za ogon, to mogą ją zacząć olewać. To nie odpiszą na mail, to nie zadzwonią pomimo umówionego terminu kontaktu. Co to rodzi w głowie przyszłego pracownika?
Kolekcjoner ma to do siebie, że lubi posiadać dobre gadżety, takie jak samochód, dom, jacht, zegarek, markowy sprzęt, ale on też lubi posiadać ludzi. Znajdziesz u jego boku idealne dzieci, którym narzucił swoje oczekiwania co do tego co mają robić i kim być, gdy dorosną. Zobaczysz też go z piękną Dowiedz się więcej
Ktoś kto nie przepracował ani jednego roku na swoim podwórku, nigdy nie zrozumie z jakimi wyzwaniami się mierzysz. On przyjdzie na gotowe i będzie miał koncert życzeń. Biada, że nie spełnisz któregoś z nich. Od razu zacznie siać ferment w firmie. Do tego przecież on zawsze jest krystaliczny a Ty zły.
Ja wiem, że ze swojej strefy komfortu wychodzenie jest bardzo trudne, w każdym wieku włącza się bunt nastolatka na myśl o zmianach. Tak samo zachowują się właściciele firm, którzy mają dokonać transformacji w zarządzanej przez siebie organizacji.
Już Heraklit z Efezu stwierdził, że jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana, no bo pantha rhei. Natomiast jak się tak człowiek spotka z prezesem i zaczyna mu z dobrego serca radzić co może usprawnić, to ten jak małe dziecko szuka winy w innych, ale nie w sobie. Wtedy najczęściej pada kluczowe:
no ale ja to wiem, tylko Jan nie chciał wdrożyć moich pomysłów
O ile ja ów Jana nie zrekrutowałam, to zaczynam się zastanawiać co ten Jan robi jeszcze w tej firmie, skoro nie pozwala jej się rozwijać i sabotuje pomysły swojego szefa (więcej o nim w dalszej części artykułu)? Jak jest taki niepostępowy, bo mu się nie chce uczyć nowych rzeczy, to przecież można go wymienić na lepszy model.
Wybacz mi drogi czytelniku, ale na język cisnął mi się słowa piosenki:
znów się zepsułeś i wiem co zrobię, zamienię Cieeebie na lepszy model 😁
Pracownik to nie mebel proszę Pana, on ma uczucia i jak będzie Pan stosował mobbing, nie płacił na czas czy nie dotrzymywał warunków umowy, to ma prawo odejść więc dlatego u mnie nie ma tak długiej gwarancji.
Organizacja zatrudniła pracowników na stanowiska handlowe. Na początku współpracy obiecała premie i prowizje. Dała samochód do użytku służbowego i prywatnego. Wszystko było dobrze i zgodnie z umową. Wraz z rosnącym apetytem właścicieli firmy, rosły też plany dla handlowców. To spowodowało, że ich premie malały z miesiąca na miesiąc aż zrównały Dowiedz się więcej