vry13eg1iiejumnzmup2t8zs0rph6z

Powiedzmy to sobie wprost: dobrych ludzi jest mało. A tych naprawdę dobrych jeszcze mniej. Nie żyjemy już w czasach, w których pracodawca „dawał pracę”, a kandydat miał być wdzięczny do końca życia. Dziś to często rynek kandydata (oczywiście wszystko zależy od branży i kompetencji danej osoby). Szczególnie w sprzedaży, IT, zarządzaniu, marketingu, finansach i wszędzie tam, gdzie liczą się kompetencje, charakter i dowożenie wyników.

Jeśli czytasz ten tekst jako pracodawca, manager albo właściciel firmy, to prawdopodobnie:

  • masz za sobą kilka nieudanych rekrutacji,
  • zatrudniłeś kogoś „na papierze idealnego”, a w praktyce… dramat,
  • straciłeś dobrego pracownika, bo ktoś go po prostu sprzątnął sprzed nosa,
  • albo czujesz, że rekrutacja to wieczna loteria.

Dobra wiadomość? To nie musi tak wyglądać.

Zła wiadomość? Musisz przestać udawać, że CV i 30 minut rozmowy wystarczy.

Ten artykuł jest o tym:

  • jak czytać CV między wierszami,
  • jak rozpoznawać prawdziwą motywację,
  • jak odróżnić „szukam czegokolwiek” od „chcę pracować u Ciebie”,
  • jak nie dać się oszukać pozorom,
  • i dlaczego Twój najlepszy pracownik już teraz ma inne oferty.

Bez ściemniania, HR-owych banałów i tych tzw. „miękkich kompetencji” z generatora frazesów.

1. CV, czyli pierwsze sito (ale nie wyrocznia)

Zacznijmy od podstaw. CV to nie jest prawda objawiona. To jest materiał marketingowy kandydata. Każdy sensowny kandydat sprzedaje się w nim jak najlepiej potrafi (lub ktoś mu napisał z ChatemGPT na czele😎). Problem zaczyna się wtedy, gdy Ty bierzesz to za monetę.

1.1. Chaos w CV = chaos w głowie

Jeśli CV jest:

  • nieczytelne,
  • bez struktury,
  • z błędami,
  • bez logiki,
  • z losową chronologią,

…to masz pierwszy sygnał ostrzegawczy. Nie chodzi o perfekcję. Chodzi o szacunek do odbiorcy. Kto nie potrafi zadbać o własne CV, raczej nie zadba o Twoich klientów, procesy ani projekty, bo nie będzie mu się chciało, tak jak z edycją tego dokumentu. Proste i logiczne.

1.2. Skakanie po firmach, czy to zawsze problem? Nie.

„Zmienia pracę co rok. Red flag.” Serio? W 2026 roku nadal to słyszę. Zmiana pracy co 1–2 lata może oznaczać:

  • ambicję,
  • rozwój,
  • brak miejsca na dalszy wzrost,
  • toksycznego szefa,
  • pecha w rekrutacjach do firm, które improwizują zarządzanie i budują działy na chwilę, bo liczyli na spektakularne efekty sprzedażowe jakiegoś badziewia,
  • zdrową asertywność.

Ale może też oznaczać:

  • konfliktowość,
  • brak odpowiedzialności,
  • wieczne niezadowolenie,
  • uciekanie przy pierwszym problemie.

Różnicę poznasz nie w CV. Poznasz ją w pytaniach.

1.3. Konkret vs lanie wody

Porównaj:

„Odpowiedzialny za rozwój sprzedaży.”

z:

„Zwiększyłem sprzedaż B2B o 34% w 11 miesięcy, budując nowy proces prospectingu.”

Widzisz różnicę? Pierwsze może napisać każdy. Drugie piszą ludzie, którzy wiedzą, co robią. Wartościowy kandydat operuje faktami. Słaby przymiotnikami. Wiem, co mówię, bo na swoich warsztatach indywidualnych sprawiam, by Ci wartościowi przestali wypadać, jak Ci co leją wodę i nic nie robią (oferta tutaj https://mocompany.pl/jak-znalezc-prace-warsztaty-indywidualne/)

2. Motywacja, czyli święty Graal rekrutacji

Umiejętności można douczyć. Postawy prawie nigdy. Największym błędem pracodawców jest zatrudnianie kompetencji bez sprawdzania motywacji. A potem zdziwienie:

„No umie, ale mu się nie chce.”

No właśnie, więc zapytaj wprost:

Dlaczego chcesz pracować właśnie u nas?

I słuchaj nie odpowiedzi a jej sposobu. Jeśli słyszysz:

  • „Bo szukam zmiany”,
  • „Bo chcę się rozwijać”,
  • „Bo ciekawa oferta”,

…to wiesz, że nic nie wiesz. To są odpowiedzi zero-jedynkowe. Bez emocji. Bez zaangażowania.

Dobry kandydat powie coś w stylu:

  • „Śledzę Was od dwóch lat…”,
  • „Rozmawiałem z Waszym klientem…”,
  • „Podoba mi się Wasz model…”,
  • „Widzę tu miejsce na…”

To są sygnały, że on wybrał Ciebie. A nie tylko kliknął „Aplikuj”.

2.1. Wewnętrzne „chcę”, czyli coś, czego nie da się nauczyć

Są ludzie, którzy:

  • dowożą,
  • szukają rozwiązań,
  • biorą odpowiedzialność,
  • nie trzeba ich pchać.

I są tacy, których trzeba ciągnąć za uszy. Różnica? Wewnętrzna motywacja.

Nie benefity, nie owocowe czwartki, ani nie karta sportowa a chciejstwo. Albo jest, albo go nie ma i to da się wyczuć w człowieku już nawet po samym sposobie komunikacji. Używa innych słów, ma inny ton rozmowy a przede wszystkim nie szuka problemów, tam gdzie ich nie ma, tylko patrzy pozytywny danej sytuacji.

3. Chcesz poznać prawdę o kandydacie?

Zobacz, jak zachowuje się przed zatrudnieniem, bo potem będzie tylko gorzej.

3.1. Przykład: nie doszedł link do spotkania

Dwie sytuacje:

Kandydat A:

Nie dostał linku. Czeka. Nie pisze. Nie dzwoni. Nie pojawia się. Potem: „Nie było linku.”

Kandydat B:

Nie dostał linku. Pisze maila. Dzwoni. Sprawdza. Ściga headhuntera (czyli mnie wczoraj 😎)

„Chciałem się upewnić, bo zależy mi na tej rozmowie.”

Kogo zatrudniasz? No właśnie, to jest mikrozachowanie, które pokazuje wszystko.

3.2. Punktualność, przygotowanie, follow-up

Wartościowy kandydat:

  • jest punktualny,
  • zna firmę,
  • wie, z kim rozmawia,
  • po spotkaniu wysyła maila.

Nie dlatego, że musi. Dlatego, że mu zależy i chce podziękować za daną szansę (osobiście lubię takich, którzy do mnie wrócą z informacją o tym, jak się podobało spotkanie z moim klientem, bo też wtedy wiem, co ewentualnie ma do poprawy mój klient).

4. Twój najlepszy pracownik już ma inne oferty

Teraz coś, co wielu boli. Jeśli masz dobrego pracownika, to on już jest na radarze headhunterów. Zawsze i bez wyjątku.

4.1. „Nie mamy LinkedIna, więc nas nie znajdą” najczęściej powielany mit

Myślisz, że rekruterzy działają tylko przez wyszukiwarkę? Najlepsze kontakty są:

  • z poleceń,
  • z sieci,
  • z relacji,
  • z reputacji.

Jeśli Twój pracownik jest dobry ktoś już o nim powiedział a potrafią też sami zadzwonić, gdy widzą mój numer telefonu a w Twojej firmie ich coś uwiera.

4.2. Pasywna firma = łatwy łup

Jeśli:

  • nie rozmawiasz z ludźmi o ich planach,
  • nie dajesz rozwoju,
  • nie dbasz o relacje,
  • nie interesujesz się nimi,

…to konkurencja zrobi to za Ciebie i zrobi to lepiej. Jest rok 2026 i Twoi pracownicy chcą czegoś więcej od życia, niż wypłaty na czas. Oni chcą czuć się potrzebni i docenieni, więc jeśli traktujesz ich, jak wyrobników, to długo nie będziesz miał tych pracowników 👼

5. Jak rekrutować mądrze, a nie szybko

Szybko = drogo. Zawsze, bo zła rekrutacja kosztuje:

  • czas,
  • pieniądze,
  • morale zespołu,
  • klientów.

Dlatego Ty powinieneś działać z rozwagą i mieć plan A, B, C, D,… bo może się okazać, że czasem lepiej nie zatrudniać, niż zatrudniać na siłę, byleby zapełnić wakat.

5.1. System zamiast intuicji

Intuicja jest fajna na randce ale w biznesie, to za mało. Zatem potrzebujesz kryteriów, struktury i powtarzalności ale przede wszystkim nowoczesnego podejścia do rozmowy i spotkania. Najlepiej człowieka się poznaje, gdy wyciąga się go poza jego strefę komfortu. Osobiście z niektórymi handlowcami jeździłam po klientach i patrzyłam, jak pracują, działałam na targach IT, czy budowałam prywatne relacje, by poznać system wartości, który wiele mówi o osobie (ma się te usługi w ofercie, które pomagają być headhuneterm) 😎.

5.2. Pytania, które warto zadawać

Standardowe i powielane teksty już nie pasują do obecnych czasów w których panuje chaos, ciągła niepewność, strach przed wojną, pożary i być albo nie być Twojej firmy. Zatem nie pytaj:

Gdzie widzi się Pan za pięć lat?

Tylko:

  • „Z czego jest Pan najbardziej dumny zawodowo?”
  • „Jaki był Pana największy błąd?”
  • „Co Pana frustruje w pracy?”
  • „Kiedy ostatnio chciał Pan rzucić wszystko?”

Tam jest prawda ale nie tylko w samych słowach, ciało często mówi więcej.

6. Rekrutacja to strategia, nie ogłoszenie

Jeśli chcesz wygrywać na rynku talentów, musisz przestać myśleć kategoriami:

„Kto się zgłosi?”

A zacząć:

„Kogo chcę przyciągnąć?”

To ogromna różnica. Wartościowi kandydaci:

  • wybierają ofertę, która wzbudza ich zaufanie,
  • porównują co, jaka firma oferuje i jakie ma podejście do pracowników (i tu najczęściej ciała dają rekruterzy wewnątrz firm, którzy ignorują kandydatów i nie dotrzymują ustaleń z rozmów),
  • analizują gdzie mają większe możliwości rozwoju i pozostania na dłużej w organizacji.

I wybiorą tych, którzy im dadzą to, czego szukają.

6. Najczęstsze błędy pracodawców w rekrutacji (które kosztują fortunę)

Nie, to nie są błędy „początkujących”. To są błędy firm, które działają 10, 15, 20 lat.

6.1. Rekrutacja na desperata

„Potrzebujemy kogoś na wczoraj.”

To zdanie rozwaliło więcej firm niż kryzysy gospodarcze, bo gdy rekrutujesz w panice, to:

  • bierzesz pierwszego sensownego,
  • obniżasz wymagania,
  • ignorujesz sygnały ostrzegawcze.

A potem płacisz podwójnie.

6.2. Zatrudnianie pod CV, nie pod rzeczywistość

Świetne CV ≠ świetny pracownik. Jeśli rekrutujesz pod papier, a nie pod realną pracę to prosisz się o kłopoty.

Przykład z życia

CV kandydata:

  • 8 lat w dużej, znanej firmie,
  • zarządzanie kluczowymi klientami,
  • realizacja targetów,
  • samodzielność, odpowiedzialność, proaktywność.

Na rozmowie: elokwentny, pewny siebie, wszystko brzmi dobrze więc zatrudniasz. Po dwóch miesiącach okazuje się, że:

  • wcześniej miał gotową bazę klientów (którą ukradł od poprzednich pracodawców),
  • nie umie sam pozyskiwać leadów,
  • boi się telefonu,
  • czeka na polecenia,
  • nie dowozi bez nadzoru.

W CV był „managerem relacji”. W praktyce był „opiekunem tego, co już istniało”. Papier mówił: senior. Rzeczywistość: średni junior bez systemu pracy, więc teraz płacisz za:

  • rekrutację,
  • wdrożenie,
  • stracone szanse sprzedażowe,
  • frustrację zespołu.

Bo nie sprawdziłeś, jak on realnie pracuje, tylko jak się opisał.

6.3. Brak decyzji = strata najlepszych

„Jeszcze się zastanowimy.”

W tym czasie konkurencja już wysłała ofertę z konkretnymi warunkami finansowymi. Kiedy Ty chcesz wrócić do tego kandydata, bo nie znalazł się żaden lepszy, to on już ma podpisaną umowę z Twoją konkurencją a Ty znów zostajesz w tyle.

Skąd ja o tym wszystkim wiem?

Kandydaci ze mną rozmawiają, bo wiedzą, że ja na tym zarabiam a nie chcą mieć we mnie wroga, bo sami nie wiedzą, czy kiedyś nie będą potrzebowali mojego wsparcia, więc kiedy mój klient za bardzo się rozłazi, to go ponaglam, żeby nie został z ręką w nocniku.

Wiesz co w tym wszystkim jest najlepsze?

Ty też możesz zostać moim klientem 😊

Oferta tutaj https://mocompany.pl/rekrutacja-pracownikow-i-inne-uslugi/


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *