Po lepszych czasach, w których pracownik dyktował warunki, nadeszły te gorsze a 2025 to rok wielkich zmian na rynku pracy. Stale rosnące koszty zatrudnienia pracownika, niesprzyjająca sytuacja gospodarcza (spadki sprzedaży w wielu firmach, problemy z terminową realizacją zamówień), automatyzacja, AI i rosnące wymagania sprawiają, że niektórzy pracownicy stają się zbędni. Firmy już teraz podejmują decyzje o cięciach – czy twoje stanowisko jest zagrożone? Zapraszam do dalszej części artykułu.
1. Pracownicy, których może zastąpić AI
Jeśli wykonujesz rutynowe, powtarzalne zadania, technologia może już cię zastąpić. Obsługa klienta, wprowadzanie danych, proste analizy? Sztuczna inteligencja robi to szybciej i taniej.
Natomiast nie musisz obawiać się o swoją pracę, jeśli masz bezpośredni kontakt z klientem i posiadasz niezbędne kompetencje miękkie do nawiązywania relacji. Zupełnie nie rozumiem dlaczego osoby pracujące w sprzedaży i obsłudze klientów nie zgłaszają zapotrzebowania do swoich przełożonych i Działów HR o szkolenia. Po moich zajęciach z handlowcami dostrzegam następujące braki:
- podstawowa wiedza ze sprzedaży zdążyła wyparować nawet u najlepszych handlowców,
- ewidentnie widać wewnętrzne opory przed nawiązywaniem relacji,
- słuchanie klienta i zadawanie pytań leży i kwiczy
Po co firmie pracownicy na tle których ChatGPT lepiej potrafi nawiązać relację?
Więcej w tym temacie na mojej stronie https://mocompany.pl/szkolenia-dla-handlowcow/
2. Osoby, które nie rozwijają swoich kompetencji
Nie uczysz się nowych technologii, nie podnosisz kwalifikacji? W dynamicznym świecie pracy to przepis na zwolnienie. Firmy szukają elastycznych i otwartych na zmiany specjalistów.
Jak myślisz na 10 osób zapytanych o to, czy słucha jakieś podcasty ze swojej branży lub czyta książki, ile osób podniesie rękę w górę?
Jedna i to zazwyczaj z młodego pokolenia.
O obawach z wykorzystaniem AI już lepiej nie wspominać, a przecież ona bardzo zwiększa naszą wydajność a jest prosta i przyjazna w użyciu.
Prowadzę agencję zatrudnienia i większość osób, które się do mnie zgłaszają a szukają pracy, nie chce się dowiedzieć, jak mają to zrobić w nowoczesny sposób. Liczą, że ja im robotę ogarnę. Osobiście nie zatrudniłabym takiego kandydata, bo ewidentnie widać, iż chodzi na łatwiznę.
Mam na szczęście bazę z całej Polski osób, którym się chce rozwijać. Potrafią zainwestować z własnej kieszeni, by poprawić swoje umiejętności zdobywania klientów, pracy, motywacji a nawet popracować nad niewykorzystanym potencjałem.
Oferta tutaj: https://mocompany.pl/rekrutacja-pracownikow-i-inne-uslugi/
3. Niskowydajni i niezaangażowani pracownicy
Przychodzisz do pracy tylko „odbębnić swoje godziny”? Nie dajesz z siebie nic więcej? Pracodawcy coraz częściej stawiają na ludzi, którzy aktywnie przyczyniają się do sukcesu firmy.
„Jaka płaca, taka praca”
To po co pracujesz w tej firmie, skoro zarobki Ci nie odpowiadają? Jeśli się już czegoś podjąłeś, to wiedziałeś, jak to będzie wyglądać finansowo, więc bądź fair i przykładaj się do tego co robisz albo odejdź z honorem. Oczywiście zakładam, że firma wywiązuje się z tego, co zawarła z Tobą w umowie.
Jest coś jeszcze o czym warto tutaj wspomnieć.
To Twoja absencja związana ze zwolnieniami lekarskimi. Czasem słyszę w kuluarach, jak ktoś woli iść na zwolnienie lekarskie, by zachować urlop na później. Nawet w Internecie pod frazą „zwolnienia lekarskie” znajdziemy portal w którym za drobną kwotę kupisz L4 w 15 minut.
Pod jednym z moich ostatnich postów zawrzała dyskusja, że jestem niekompetentna, bo nie potrafię zarządzać pracownikami na zwolnieniach lekarskich. Choroba może się przytrafić każdemu. Jednak matematyka jest prosta i bezwzględna.
Jeśli danego pracownika więcej nie ma w pracy, niż jest to po co taki pracownik w firmie?
Cierpi na tym zespół, bo ma dokładane pracy, bez gratyfikacji. Cierpią na tym klienci, procesy w firmie a także również potencjalni kandydaci do pracy, bo nie można tej osoby wymienić na lepszy model jeśli stale przedłuża zwolnienie. Potem widzimy na portalach pracy ciągnące się procesy rekrutacyjne.
Brak zaangażowania w pracę również jest coraz bardziej dostrzegane i najszybciej widzą to klienci firmy. Kiedy jestem klientem, od razu dostrzegam, kto jest zadowolony z pracy i mu na niej zależy, a komu warto dziś podziękować (tym bardziej, że pracowników biurowych jest najwięcej i nie trzeba się martwić, że nie znajdzie się kolejnej osoby).
„Kto się ceni ten się leni”
Mogą dziś śpiewać tylko Ci, co mają specjalizacje, których brakuje obecnie na rynku a AI ich nie zastąpi np. hydraulicy z fachem w ręku, lekarze, pielęgniarki, opiekunki itp.
4. Toksyczni członkowie zespołu
Jeśli jesteś osobą, która wprowadza konflikty, narzeka, obniża morale – twoja pozycja jest zagrożona. Firmy cenią dobrą atmosferę i współpracę.
Zgorzknienia w ludziach nie da się nie zauważyć nawet podczas luźnej rozmowy. Dopada ono osoby w każdym wieku. Często łączy się z wypaleniem zawodowym i bieżącymi problemami (również w środowisku prywatnym).
Niektórzy mają już taki charakter, że nie lubią żyć w zgodzie i na siłę szukają konfliktów i zwad a co gorsze, to jeszcze uprzejmie donoszą do managera z byle pierdołą.
Podczas moich sesji coachingowych trafiam na pracowników z wewnętrzną motywacją, którym bezpośredni przełożeni podcinają skrzydła i wtedy wspólnie określamy kierunek działań na kolejne lata a oni zyskują motywację do działania. Przychodzą do mnie też osoby, które doszły do ściany i nie wiedzą, co dalej?
W minionym tygodniu jedna osoba znalazła kluczowego klienta, druga dostała awans a trzecia przeszła przez sześć etapów rekrutacji i czeka na finał, więc ewidentnie coś robię dobrze.
5. Drogi, ale nieefektywny pracownik
Zarobki nieproporcjonalne do wyników? W czasach optymalizacji kosztów firmy nie mogą sobie pozwolić na przepłacanie za przeciętną pracę.
Dotkliwie to właśnie odczuła branża IT. Wpierw brakowało np. programistów i innych specjalistów, więc popyt był duży w stosunku do podaży, przez co zarobki rosły. Obecnie sytuacja jest odwrotna i nie sprzyja temu problem z nowymi zleceniami dla tych firm.
Bolesne ale prawdziwe, że przyjdzie nam teraz pracować za mniej albo pracować więcej, żeby utrzymać pewien poziom dochodu.
Dlatego najszybciej dostają pracę osoby gotowe dopasować się do realiów rynku wynagrodzeń.
Powiesz mi zaraz:
ale ja mam kredyt, dzieci i zobowiązania do płacenia
A pracodawca Ci odpowie:
podziękuj ZUS-owi, dostawcom mediów i klientom, którzy nie płacą lub nie skorzystali z mojej oferty, przez co nie mogę zaoferować Ci większego wynagrodzenia na Twoje konto
Jak widzisz nawet podnoszenie płacy minimalnej jest kulą u nogi dla przedsiębiorców, bo zamiast Ciebie bezpośrednio docenić, muszą oddawać pieniądze na ulubioną instytucję.
A co do klientów, to niestety ale kiedy przychody w firmie spadają, trzeba ratować ją cięciem kosztów, więc więcej firm będzie wolało skorzystać z osób samozatrudnionych i ich wiedzy, niż utrzymywać etaty. Jak jesteś obrotny to sobie poradzisz i połączysz się z kilkoma podmiotami pracując u siebie (polecam przeczytać https://mocompany.pl/wlasna-dzialalnosc-gospodarcza-czy-etat-jest-lepszy-dla-ciebie/).
Co robić, żeby nie znaleźć się na liście? ➡️
✅ Ucz się nowych rzeczy i śledź trendy na rynku pracy.
✅ Pokazuj inicjatywę i wartość dla firmy.
✅ Rozładowywuj złe emocje poza firmą dzięki czemu będziesz miał więcej cierpliwości do otoczenia biznesowego (spacery, sport, terapia, zdrowe odżywianie, hobby).
✅ Unikaj obmawiania innych z pracy do innych w pracy.
✅ Szukaj możliwości zarabiania poza pracą np. świadczenie usług.
✅ Dostosuj się do zmian technologicznych i organizacyjnych.
👉 Czy twoje stanowisko jest bezpieczne? Co sądzisz o fali zwolnień w 2025? Podziel się swoją opinią w komentarzu!
0 komentarzy